A ChessboArt king piece topped with a cross, its heart-shaped body filled with a pressed daisy, fern, and purple petals set in resin by Tollini, standing against a dark green background

Szachownica wtajemniczonego: rzemiosło, rada i świat rzadko widziany

Szachownica wtajemniczonego: rzemiosło, rada i świat rzadko widziany

Mały warsztat. Globalny, prestiżowy zasięg. Oto, jak te dwie rzeczy są ze sobą powiązane — i co to naprawdę znaczy, gdy ktoś nazywa ChessboArt marką dla wtajemniczonych.

Drewniany skoczek szachowy z wydrążonym czubkiem, wypełnionym prasowanymi kwiatami zatopionymi w żywicy — technika zapożyczona z biżuterii ślubnej, zastosowana tu po raz pierwszy na figurze szachowej zamiast na kolczyku. To mały detal, ale wiele mówi o tym, jak naprawdę działa ChessboArt: nie jeden warsztat robiący wszystko samodzielnie, ale niewielka, starannie dobrana sieć specjalistów, włączanych do pracy pojedynczo.

Niedawno temu seria takich projektów byłaby niezwykła. W samym 2026 roku ChessboArt wspierał Festiwal Szachowy CAPTURES w Turynie, WR Kobiecą Trasę Szachową w Saint-Tropez oraz Grand Chess Tour w Warszawie — z Globalnym Festiwalem Szachowym w Budapeszcie wciąż przed nami we wrześniu. W tym samym czasie, po cichu, pojedyncze szachownice trafiły do Wenecji, Monako, Barcelony, Bangkoku, Paryża, Monachium, Nowego Jorku, Buenos Aires.

Nic z tego nie wydarzyło się przypadkiem i nic z tego nie stało się dlatego, że ChessboArt to duża firma. To pracownia dwóch osób — moja i mojego ojca, Mariana. To, co łączy mały polski warsztat z prywatną kolekcją w Monako czy salą konferencyjną w Bangkoku, nie jest marketingiem. To to, kim jestem w tej grze, sieć, którą wokół niej zbudowałem, oraz to, co dzięki temu mogę zaoferować poza samym przedmiotem.

Sieć specjalistów

Nie wszystko, co trafia do domu klienta, powstaje wyłącznie w naszej pracowni. Prowadzenie tej działalności jako atelier, a nie fabryki, wymaga dokładnej wiedzy, kogo zaangażować do detali, które wykraczają poza nasze możliwości, i wymieniania ich z nazwiska, zamiast po cichu włączać ich pracę do naszej.

Poniższe intarsje z prasowanych kwiatów są dziełem Tollini, jubilerki, której charakterystyczna technika — ręczne osadzanie kwiatów w żywicy, opracowana dla jej ślubnej kolekcji "Fiore" — została przez nas wykorzystana do figur szachowych zamiast do kolczyków. W przypadku szerszych prac w żywicy epoksydowej zwróciliśmy się również do Barbara Razowska, artystki i instruktorki warsztatów w Katowicach, pracującej od 2007 roku z żywicą, szkłem i mieszanymi mediami. Zdjęcia w całym tym materiale są autorstwa Monika Burszczan, z którą dzieliłem wystawę szachów i fotografii w zabytkowym ratuszu w Pyskowicach; jej artystyczne ujęcia poszczególnych prac ChessboArt są dostępne również jako osobne odbitki.

Kwiaty zatopione w drewnie

To najnowsze i najbardziej niezwykłe zamówienie, które powstało w ramach tej sieci współpracy: zestaw figur ChessboArt — białe z jesionu, ciemne z orzecha amerykańskiego — każda z wydrążonym okienkiem wypełnionym prawdziwymi prasowanymi kwiatami, zalana żywicą przez Tollini. To technika zapożyczona w całości z jubilerstwa, zastosowana tutaj na głowie skoczka lub koronie króla zamiast na kolczyku. Fotografie: Monika Burszczan.

↑ Wróć do góry

Atelier: mały warsztat, nie fabryka

Takiego rodzaju współpraca działa tylko dzięki temu, co za nią stoi: warsztatowi na tyle małemu, że każde zamówienie wciąż przechodzi przez moje ręce. ChessboArt powstał w 2022 roku, po 18 latach podzielonych między szachy wyczynowe a karierę w inżynierii — prowadzeniu biura projektowego, które budowało maszyny dla sektora motoryzacyjnego, farmaceutycznego, meblarskiego i górniczego, współpracy przy projektach z Europejską Agencją Kosmiczną, posiadaniu kilku patentów oraz zarządzaniu zespołami liczącymi do 25 inżynierów. Założenie ChessboArt było świadomym odejściem od tej skali: powrotem do czegoś, co mogę tworzyć własnymi rękami, plansza po planszy, zamiast zarządzać przez innych.

Na dzień dzisiejszy ChessboArt to wciąż tylko dwie osoby — ja i mój ojciec Marian. Używamy maszyn CNC do precyzyjnych prac i wszystko wykańczamy ręcznie. Każda szachownica jest indywidualnie numerowana. Oprócz charakterystycznych pionowych zestawów szachowych odnawiamy zabytkowe drewniane zegary szachowe i tworzymy przedmioty na zamówienie — okrągłe szachownice, stoły szachowe — dopasowane do tego, czego naprawdę chce klient, a nie do tego, co akurat jest w magazynie.

Wewnątrz atelier

↑ Wróć do góry

Wtajemniczony, nie sprzedawca

Żadne z tego — sieć, warsztat — nie miałoby większego znaczenia bez jeszcze jednego elementu kontekstu: tego, kto faktycznie tym kieruje. W 2005 roku zostałem Mistrzem FIDE. Posiadam licencję instruktora oraz certyfikat sędziego szachowego II klasy. Trenuję od czasów studiów — wśród moich uczniów są finaliści Mistrzostw Polski — a kiedyś byłem kapitanem drużyny Śląska na Polskiej Olimpiadzie Młodzieży. Dziś nadal współpracuję z klubami, m.in. z Polonią Wrocław i Hetmanem GKS Katowice.

To nie jest CV samo w sobie. To powód, dla którego ludzie powierzają mi coś więcej niż tylko zlecenie. W 2023 roku, podczas wydarzenia Superbet, grałem w symultanie przeciwko elicie szachistów, w tym Magnusowi Carlsenowi — i wygrałem tę partię. W tym samym roku pracowałem nad scenografią do W szachu. Ostateczna rozgrywka ("In Check. The Final Game"), filmu osadzonego w świecie szachów na najwyższym poziomie. Od 2024 roku współpracuję z Fundacją Judit Polgár — partnerstwo przedłużone na 2025 rok — a ChessboArt było obecne na 45. Olimpiadzie Szachowej w Budapeszcie oraz jako oficjalny partner Cracovia Chess Festival.

Dla niektórych osób, z którymi pracuję, ta historia liczy się mniej jako lista osiągnięć, a bardziej jako rodzaj dostępu. Miałem otwarte drzwi do pomieszczeń, których większość ludzi nigdy nie widzi — stref prasowych, kabin komentatorskich, prywatnych przygotowań przed pokazem symultanicznym — a dla kilku klientów na przestrzeni lat byłem drogą do zrozumienia, jak naprawdę wyglądają szachy na najwyższym poziomie, z dala od transmisji.

Powiem wprost, ile kosztuje ten dostęp: nie zawsze mam czas dla nowych klientów i nie zawsze odpowiadam na e-mail w ciągu dnia. To nie jest polityka, z której jestem dumny — to po prostu uczciwy stan rzeczy, gdy ta sama osoba, która gra w tych turniejach, zasiada w panelach sędziowskich i trenuje zawodników o poziomie narodowym, jest także tą, która buduje Twoją szachownicę. Wolę powiedzieć to od razu, niż obiecywać responsywność, której nie mogę zapewnić.

Część z tego, co poniżej, możesz już znać z naszego Instagrama lub ze strony Galerii na tej witrynie — to momenty, które stanowiły argument za wszystkim powyższym i do których wciąż wracam.

Gdzie stałem

↑ Wróć do góry

Co tak naprawdę oznacza doradztwo

Zlecenie w ChessboArt rzadko kończy się na „oto twoja szachownica”. Wybór między jesionem a orzechem, czy dopasowanie rozmiaru do konkretnej ściany i konkretnego pokoju, samo w sobie jest rodzajem konsultacji — tym samym instynktem, który stosuję do czytania pozycji, zastosowanym do wnętrza. Ale to idzie dalej. Część korespondencji, którą utrzymuję z klientami, nie ma nic wspólnego z drewnem: jak nadal się rozwijać po latach przerwy od poważnej gry, jak wprowadzić dziecko do gry bez zabicia jego zainteresowania w pierwszym miesiącu, jak myśleć o pozycji, która ich nurtuje.

To nie jest formalna usługa z cennikiem — to bliskie temu, co już robię jako trener i instruktor, rozszerzone nieformalnie na osoby, które akurat kupiły szachownicę. Formalnie oferuję również treningi, warsztaty i wykłady z zakresu strategii, podejmowania decyzji i praktycznego myślenia szachowego, a także pokazy jednoczesne oraz indywidualne lub grupowe coachingi, online lub osobiście. Ale większość tego, co mam na myśli przez „doradztwo”, jest cichsza: odpowiedź na e-mail, sugestia, sposób patrzenia na problem, który wynika z wieloletniego siedzenia naprzeciwko bardzo silnych graczy.

↑ Wróć do góry

Studium przypadku: klienci, którzy wracają

Kiedy zaczynałem, zakładałem, że większość ludzi kupi jedną szachownicę. Przez długi czas to się sprawdzało: pojedyncza ChessboArt800 na jednej ścianie i to była cała relacja.

To już nie jest pełny obraz. Kluby i organizacje jako pierwsze przełamały ten schemat — kupując kilka szachownic naraz, dla siebie, a później jako prezenty dla członków lub partnerskich klubów. W ostatnim czasie ten schemat pojawia się także u klientów indywidualnych: osoby, które już posiadają jedną szachownicę, wracają po drugą, czasem trzecią — jedną do domu, jedną do biura, jedną do pokoju dziecka. Niektórzy wracają po pasujący odrestaurowany zegar, który ma stać w innym pomieszczeniu niż sama szachownica. I coraz częściej powodem jest prywatny pokój gier — przestrzeń stworzona specjalnie do przechowywania takich przedmiotów, a nie pojedynczy wyrazisty element w salonie.

Wiele z tych zakupów okazało się prezentami, i to rzadko oczywistymi. Nie urodzinowym upominkiem, ale czymś wręczanym z okazji partnerstwa, przejścia na emeryturę, kamienia milowego, z którym nie wiąże się standardowy prezent — wybranym właśnie dlatego, że nikt inny nie wpadłby na to, by go podarować.

↑ Wróć do góry

Obecność, nie promocja

Nie zabiegam o sponsorowanie. Obecność ChessboArt na ważnych wydarzeniach — CAPTURES Turyn, WR Women's Chess Tour w Saint-Tropez, Grand Chess Tour w Warszawie, Olimpiada Szachowa i Global Chess Festival w Budapeszcie, Cracovia Chess Festival, Puchar Pii Cramling w Sztokholmie — wynikła z relacji budowanych przez lata, a nie z budżetu marketingowego. Jeśli chcesz poznać pełną historię któregokolwiek z nich, zostały one szczegółowo opisane gdzie indziej na tym blogu:

↑ Wróć do góry

Mała pracownia, globalny zasięg

Dwie osoby, jeden warsztat i szachownice, które trafiły do Wenecji, Monako, Barcelony, Bangkoku, Paryża, Monachium, Nowego Jorku, Buenos Aires i dalej, obok bazy w Krakowie i rosnącej obecności na Lazurowym Wybrzeżu. Ten kontrast jest sednem. To nie zasięg dużej firmy z dużym budżetem marketingowym — to zasięg małego, wymagającego warsztatu, odnajdywanego i wybieranego relacja po relacji.

↑ Wróć do góry

Często zadawane pytania

Kim jest FM Michał Fudalej?

Michał Fudalej jest mistrzem FIDE (tytuł nadany w 2005 roku), certyfikowanym instruktorem szachowym i arbitrem klasy II oraz założycielem ChessboArt. Oprócz 18 lat w inżynierii i doświadczenia obejmującego scenografię do filmu W szachu. Ostateczna rozgrywka, współprace z Fundacją Judit Polgár oraz występy na Grand Chess Tour i Olimpiadzie Szachowej, obecnie tworzy ręcznie wykańczane ścienne zestawy szachowe, stoły i zegary w dwuosobowym warsztacie ze swoim ojcem Marianem.

Czy ChessboArt oferuje porady wykraczające poza gotowy produkt?

Tak. Oprócz pomocy w wyborze drewna, rozmiaru i umiejscowienia, wielu klientów pozostaje w kontakcie również później, aby zasięgnąć porad szachowych — jak się dalej rozwijać, jak nauczyć dziecko gry lub ogólne treningi. Formalne szkolenia, warsztaty, wykłady i pokazy symultaniczne są również dostępne na życzenie.

Czy mogę zamówić więcej niż jedną szachownicę lub zegar na wymiar?

Tak — to staje się coraz bardziej powszechne. Klienci zamawiają dodatkowe szachownice do drugiego pokoju, biura lub pokoju dziecka, a także osobno odrestaurowane zegary, aby uzupełnić szachownicę już wiszącą na ścianie. Każda sztuka jest nadal wykonywana indywidualnie, więc drugie czy trzecie zamówienie jest traktowane z taką samą starannością jak pierwsze.

Czy ChessboArt jest tylko dla profesjonalnych szachistów?

Nie. Choć ChessboArt cieszy się zaufaniem klubów, federacji i tytułowanych graczy, większość klientów to kolekcjonerzy, świadomi designu właściciele domów oraz osoby kupujące znaczące prezenty — wspólnym mianownikiem jest uznanie dla rzemiosła, a nie ranking szachowy.

Jak długo trwa realizacja zamówienia na wymiar?

Ponieważ każda sztuka jest wykonywana na zamówienie w małym warsztacie, terminy różnią się w zależności od złożoności zamówienia — standardowa szachownica montowana na ścianie znacznie różni się od stołu na wymiar, odrestaurowanego zegara czy elementu z udziałem specjalistycznych współpracowników, takich jak inkrustacje z żywicy kwiatowej. Skontaktuj się wcześnie, szczególnie jeśli zależy Ci na konkretnej dacie.

Czy wysyłacie produkty międzynarodowo do kolekcjonerów i prywatnych rezydencji?

Tak. Produkty ChessboArt trafiły do prywatnych kolekcji i rezydencji w całej Europie i obu Amerykach, a także do klubów, festiwali i organizatorów wydarzeń na całym świecie.

Jeśli którekolwiek z tego odpowiada temu, czego szukasz — dzieło, rozmowa lub jedno i drugie — chętnie się z Tobą skontaktuję.

Rozpocznij rozmowę przez Konfigurator

Zostaw komentarz

Pamiętaj, że komentarze muszą zostać zatwierdzone przed ich opublikowaniem.