Większość ludzi, którzy kochają szachy, nie spotyka się z grą wyłącznie na sześćdziesięciu czterech polach. Przejawia się to w tym, jak się ubierają, co stoi na ich biurku, co wieszają na ścianie, co noszą ze sobą bez zastanowienia. Przypinka szachowa na marynarce, przypinka szachowa na pasku plecaka, przypinka szachowa na daszku czapki — małe, widoczne sygnały hobby, które nie ogranicza się do czasu gry. Szachy, dla ludzi, którzy naprawdę nimi żyją, są bliższe cichej tożsamości.
To myśl, do której wciąż wracamy w ChessboArt: miejsce szachów jest w prawdziwych przestrzeniach, nie tylko na szachownicy. Szachownica na ścianie, zegar, który wciąż tyka, mała przypinka na klapie — to przedmioty, które pozwalają grze towarzyszyć człowiekowi przez cały dzień, zamiast czekać na niego w szufladzie do następnej partii.
Oto jak to wygląda w praktyce — kilka przedmiotów, w bardzo różnych przedziałach cenowych, które naszym zdaniem zasługują na miejsce w szachowym życiu.
Emaliowana szachowa przypinka, noszona, a nie eksponowana
Nie wszystko musi leżeć na stole, żeby coś znaczyć. Szachowa emaliowana przypinka lifestyle to najmniejszy przedmiot w naszej kolekcji i chyba najbardziej osobisty — pionek podzielony na czarny, biały i niklowany metal, zaprojektowany tak, aby służył jako przypinka do klapy, przypinka do plecaka lub przypinka do czapki, w zależności od tego, gdzie dzień go zabierze.
Narodziło się z prostej myśli — że ktoś, kto ma już szachownicę, zestaw, a może nawet zegar, wciąż nie ma czego nosić. Taka szachowa przypinka nie zastępuje żadnej z tych rzeczy. Po prostu nieco to rozszerza, więc gra towarzyszy im nawet wtedy, gdy szachownica nie.
Gdzie właściwie trafia szachowa przypinka
Przypinka nigdy nie została zaprojektowana pod jeden strój czy jedną okazję — o to właśnie chodzi. Oto, gdzie naturalnie się ją nosi:
Przypinka szachowa do klapy — do marynarki lub garnituru
Na momenty, kiedy szachy cicho spotykają się z formalnym życiem — kolacja turniejowa, spotkanie biznesowe, wernisaż — szachowa przypinka do klapy naturalnie umieszcza się w dziurce od guzika lub na klapie marynarki.

Szachowa przypinka do kurtki — do skóry
Na skórzanej kurtce szachowa przypinka sprawia wrażenie mniej symbolu szachowego, a bardziej drobnego metalowego elementu — wyraźnie odcina się na czarnej skórze, pasuje na ulicę tak samo jak do klubu.

Szachowa przypinka do plecaka — do toreb i podróży
Szachowa przypinka do plecaka jest dla tej wersji szachów, która podróżuje — do szkoły, do sali turniejowej, do kawiarni na szybką partię między przyjaciółmi. Przypina się równie łatwo do paska, klapy czy przedniej kieszeni.

Szachowa przypinka do torby — do piórnika lub woreczka
Jako szachowa przypinka do torby na piórniku lub woreczku staje się drobnym, niemal przypadkowym detalem dla uczniów, trenerów i każdego, kogo dzień obejmuje zarówno zeszyty, jak i debiuty.

Szachowa przypinka do czapki — na swobodne dni
Przypięta do bejsbolówki, przenosi się na bardziej swobodny biegun szachowego życia — tej wersji, która pojawia się na partii w parku, a nie w sali turniejowej.

Albo po prostu spoczywa w pobliżu
Na parapecie, biurku, krawędzi szachownicy — na dni, kiedy w ogóle nie jest noszona, tylko trzymana blisko.

Żadna z tych rzeczy nie jest regułą. To tylko dowód, że mała, noszona przypinka szachowa może towarzyszyć komuś przez większą część dnia niż szachownica kiedykolwiek by mogła.
Czy będzie więcej przypinek?
Szczerze — prawdopodobnie. Nie jesteśmy gotowi nic ogłaszać, ale znając nas, szachy jako rzecz do noszenia na co dzień to kierunek, który nam się podoba. Prawdopodobnie pojawi się więcej pomysłów. (Jedno możemy wykluczyć: wersji na buty Crocs. Niektórych granic nie przekraczamy. 😄)
Zegar, który wciąż tyka
Istnieje prawdziwa różnica między przedmiotem dekoracyjnym a takim z mechanizmem w środku. Nasze odrestaurowane vintage mechaniczne zegary szachowe — Koopman, Ruhla, Gardé — nie są replikami. Zostały serwisowane, nakręcone i przetestowane, aby faktycznie obsługiwać partię, z opadnięciem chorągiewki włącznie.
Traktujemy je mniej jako prezenty, a bardziej jako małe kawałki historii szachów, które wciąż działają. Drewniana obudowa zegara niesie w sobie dziesięciolecia partii, których ruchów nikt już nie pamięta — co jest częścią powodu, dla którego zarówno kolekcjonerzy, jak i zwykli gracze zwykle zatrzymują je na dobre.
Szachownica, która żyje na ścianie
Dla każdego, kto ma miejsce na ścianie i oko do designu, wisząca pionowa szachownica zamienia grę w coś bliższego sztuce funkcjonalnej — grywalnej, a nie tylko dekoracyjnej, z magnetycznymi figurami szachowymi, które trzymają pozycję między ruchami i między tygodniami. Pasuje równie dobrze do gabinetu, biura czy salonu i zmienia atmosferę pokoju w chwili, gdy się ją zawiesi.
To zazwyczaj rzecz dla kogoś, kto już powiedział na głos, że chciałby mieć gdzie naprawdę pokazać swoją szachownicę — a nie tylko ją przechowywać.
Trofeum, które nie jest do końca trofeum
Kiedy Judit Polgár wręczyła ręcznie wykonaną drewnianą tacę zamiast standardowego trofeum podczas turnieju w Budapeszcie, odbierano to inaczej niż zwykły puchar czy medal — ciszej, ale jakby bardziej trwale. Ten moment ukształtował nasze dzisiejsze myślenie o trofeach drewnianych na zamówienie : nie jako o symbolicznych nagrodach, ale jako o przedmiotach o realnym zastosowaniu, stworzonych po to, by stać na półce w domu lub w klubie długo po tym, jak turniej zostanie zapomniany.
Małe przedmioty, które spajają pokój
Nie wszystko musi być centralnym elementem. Nasze drewniane dekoracje szachowe — tace, stojaki i mniejsze elementy rzeźbiarskie — są przeznaczone do zakątków pokoju, które nie są kącikiem szachowym. Ponieważ każdy z nich jest ręcznie wykańczany z naturalnego drewna, żadne dwa nie są całkiem identyczne; usłojenie i charakter różnią się między egzemplarzami, co jest mniej ograniczeniem, a bardziej sednem sprawy.
Obok nich praktyczne elementy, takie jak przenośny stojak ekspozycyjny rozwiązują problem, który wielu graczy cicho ma: posiadanie szachownicy, którą uwielbiają, ale nigdy nie pokazują jej właściwie.
Grawerunek, który czyni ją czyjąś
Prawie wszystko z drewna — obudowa zegara, trofeum, krawędź szachownicy — może być opatrzone grawerunkiem: imieniem, datą, zdobytym tytułem, herbem klubu. To niewielki dodatek, ale zwykle to on sprawia, że dobrze wykonany przedmiot staje się konkretny i niepowtarzalny. Grawerowaliśmy trofea na turnieje od Budapesztu po Saint-Tropez, a prośba jest prawie zawsze taka sama: sprawić, by były ich, a nie tylko szachowe.
Idea stojąca za tym wszystkim
Żaden z tych przedmiotów nie ma zastąpić szachownicy. Mają ją poszerzyć — pozwolić grze istnieć w miejscach, w których człowiek faktycznie spędza czas, a nie tylko w tę godzinę czy dwie, kiedy siada do gry. Przypinka na marynarce, zegar na półce, szachownica na ścianie: mały dowód na to, że szachy to nie coś, co odkładasz, gdy gra się kończy.
Poznaj całą kolekcję ChessboArt , aby znaleźć przedmiot pasujący do Twojego życia szachowego.
